Artykuły

W polskich wsiach panuje przekonanie, że dobrym stróżem jest „zły pies”. By był „zły” rzadko dostaje picie, jedzenie i trzymany jest na krótkim powrozie albo drucie. Spuszcza się go na noc, żeby zdobył dla siebie jedzenie. „
http://new-arch.rp.pl/artykul/102018_Syndrom_psa_lancuchowego_na_wolnosci.html

Modlitwa konia z transportu

Mój wiatronogi Boże koni
Czy ty naprawdę widzisz wszystko?
Strach, ból i głód i krew i śmierć?
Nie ma nikogo z mojej stajni i nie znam drogi na pastwisko.
Bardzo się boję, Panie mój
Tutaj tak ciasno jest i ciemno
I taki bardzo jestem sam,
Choć tyle koni jedzie ze mną
Boże, z ogonem bujnym, grzywa gęstą
Ja przecież jestem
Przecież byłem
Na twoje podobieństwo
Nikt by w to teraz nie uwierzył
Nic z tego teraz nie zostało.
Czterokopytny Boże, spraw,
By umieranie nie bolało!
Jeszcze o jedno Cię poproszę
Nim wszystko będzie końcem
Niechaj na przekór wyśnię sen
Że galopuję w słońce
I pędzę wprost w promieni blask,
Pękają chmury w niebie
A ja nie czuję więcej nic
I mknę i gnam do Ciebie

Basia Borzymowska

(wiersz zadedykowany wybitnemu działaczowi – obrońcy praw zwierząt w Niemczech i Polsce – Samuelowi Dombrowskiemu, ur. w Krakowie, zam. w Düsseldorfie – Red.)

Przeciw ubojowi bez znieczulenia !!!

Opr. sekretarz konferencji Bogumiła Folman

Co zrobić z psem podczas wakacji:

http://www.zwierzolubni.pl/artykul/wczasy-wakacje-z-psem/

„Dusza w mięsie”

http://tygodnik.onet.pl/30,0,37746,1,artykul.html

Znęcamy się nad zwierzętami, które ratują życie…..

http://www.tvn24.pl/12690,1692574,0,1,znecamy-sie-nad-zwierzetami–ktore-ratuja-zycie,wiadomosc.html

Ubój bez znieczulenia!!!!

Głos uczonego o uboju bez znieczulenia

Autor: Remigiusz Węgrzynowicz    12.01.2008
nr 40/2007

Dziękuję za informację i materiały z konferencji z dnia 28 września pt. „Uśmiercanie kręgowców bez znieczulenia”. Ufam w skuteczność działalności Polskiej Fundacji Ochrony Zwierząt. Podzielam poglądy prezentowane przez Pana Samuela Dombrowskiego, który jest zasłużonym „ambasadorem” współpracy polsko-niemieckiej w zakresie ochrony zwierząt.
Poglądy nasze dotyczące ochrony zwierząt, w tym również uboju rytualnego, mieliśmy okazje wielokrotnie wspólnie prezentować w polemikach prasowych i na konferencjach krajowych i zagranicznych przed kilkoma laty.
W świetle wieloletniej działalności i oceny historycznej z lat 30-tych minionego stulecia utwierdziłem się w przekonaniu, że ubój rytualny będzie istniał dopóki będzie zapotrzebowanie na mięso koszerne określonej grupy społeczeństwa, która zgodnie z tradycją religijną i wielowiekowym prawem (halacha) zachowuje nakazy i zakazy (micwot).
Tradycja uboju rytualnego jest mocno zakorzeniona. Dzięki tradycji naród żydowski zachował jedność narodową mimo rozproszenia po świecie.
Obecnie świadomość ekologiczna i poziom wiedzy etycznej pozwalają zrozumieć brak zasadności i szkodliwość społeczną kontynuacji niektórych zwyczajów tradycyjnych (m. in. ubój rytualny, korrida, walki kogutów… itp.). Do likwidacji tych negatywnych zjawisk w życiu społeczeństw dąży postępowa, intelektualna część społeczeństwa, której reprezentantem i niezłomnym obrońcą wszystkich istot cierpiących jest dawny więzień obozu koncentracyjnego, który poznał głębokość cierpienia, Pan Samuel Dombrowski. (…)
Walka z ubojem rytualny w okresie przedwojennym spowodowała w niektórych regionach kraju zamieszkałych przez ortodoksyjną ludność zejście tego procederu do „podziemia”. Nierzadko uboju dokonywano w lesie….! Obecnie względy komercyjne przeważają nad etycznymi.
Wiele ludzi zainteresowanych jest ze względów materialnych produkcją żywności koszernej. Jak w każdej dziedzinie konkurencja oczekuje na wejście do niszy, która ew. mogłaby powstać w dostawie mięsa koszernego. Jest to problem etyczno-tradycyjno-religijny i komercyjny… W mojej ocenie problem będzie stopniowo wygasał w miarę malejącego zapotrzebowania na szczególny rodzaj mięsa przez młode, światłe pokolenie. (…)
Nie zmieniłem poglądów dotyczących idei likwidacji zjawiska niezgodnego z prawem i etyką, ale w świetle nieskuteczności dotychczas stosowanych metod należałoby poddać je analizie, aby były skuteczne i bezkonfliktowe. Nie uważałbym za sukces, jeżeli po zakazie uboju u nas będzie istniał import mięsa koszernego z krajów sąsiednich. Nie zmniejszy to cierpienia zwierząt. (…)
W pełni popieram bardzo cenny wniosek do Ministra Rolnictwa o zniesienie zakazu kontroli rzeźni przez Organizacje Pożytku Publicznego. Uważam, że istnieje potrzeba kontroli społecznej wspomagająca działalność organów urzędowych we wszystkich dziedzinach, gdzie eksploatowane są zwierzęta (hodowle, cyrki, ogrody zoologiczne, służba w formacjach wojskowych, policyjnych, granicznych itp.) i narażone na cierpienia.
Kontrola społeczna w wielu dziedzinach jest naturalnym zjawiskiem rozwoju cywilizacji wszędzie, gdzie zachodzi potrzeba wspomagania państwowych organów wykonawczych.
Z wyrazami szacunku
Prof. Remigiusz Węgrzynowicz
Szczecin

Od Redakcji: Autor listu jest odznaczony medalem „Sprawiedliwy wśród narodów świata”. Konferencję naszą omówimy w następnym numerze „Buntu…”